Sztuka w służbie lewaków ?

Galeria Kronika, Bytom,
23.06.2006
kurator: Sebastian Cichocki

artyści:

Tomek Bierkowski
Michael Blum
Pavel Büchler
Dorota Buczkowska
Mira Boczniowicz & Andrzej K. Urbański
Daniela Brahm
Mariola Brillowska
Bogna Burska
Martin Conrads
Hubert Czerepok
Christoph Draeger
Roman Dziadkiewicz
Omer Fast
Ulrike Fesel
Rainer Ganahl
Marek Glinkowski
Łukasz Gronowski
Thomas Hirschhorn
Grzegorz Klaman
IKOON
Kamil Kuskowski
Zbigniew Libera
Jacek Niegoda
Anna Niesterowicz
Anna Okrasko
Daniel Rumiancew
Wilhelm Sasnal
Jan Simon
Johen Schmith
Nedko Solakov
Grzegorz Sztwiertnia
Marek Wasilewski
Adam Witkowski
Julian Jakub Ziółkowski
& Łukasz Guzek's archive

Sztuka w slużbie lewaków?

Tytuł wystawy został zaczerpnięty z recenzji w lokalnym tygodniku "Życiu
Bytomskim", w którym powiązano sztukę prezentowaną w galerii, z "lewacką"
propagandą.
"Bad News" było próbą analizy medialnego głodu złych wiadomości, popytu na
najczarniejsze scenariusze. W kilka dni po otwarciu wystawa ta sama stała się areną konfliktu i skandalu
medialnego. Kronika oskarżona została o obrażanie uczuć religijnych i lewicowe "skrzywienie". Artykuł o pracy czeskiej grupy Gumy Guar trafiła na pierwszą stronę "ŻB", opatrzony tytułem "Papież splugawiony", w formie
przypominającej nekrolog. Rozpoczęło to, dobrze już znany, korowód zdarzeń - donos do prokuratury, napastliwe komentarze na forach internetowych, wizyty dziennikarzy szukających taniej sensacji etc. To kolejny w Polsce przypadek z długiej serii konfliktów związanych z prezentacją sztuki zdradzającej jakąkolwiek refleksję polityczną.
Przejawy społecznego zaangażowania w sztuce odczytuje się w mediach przez pryzmat lewicowej retoryki, opowiedzenia się jednoznacznie po lewej stronie barykady. Sytuacja ta komplikuje znacznie relacje między samymi artystami i pracującymi z nimi kuratorami. Decyzje podejmowane są pod wewnątrzśrodowiskową presją, doświadczamy szczególnego "terroru wolności" (jak napisała Dorota Jarecka), który prowadzi do lęku przed autocenzorskimi zachowaniami. Zorganizowana w ultraszybkim tempie wystawa w Kronice jest próbą skomentowania i zanalizowania rosnącego napięcia między tzw. wytwórcami kultury a światem polityki imediami, manifestującego się najczęściej poprzez język. Wystawę "Sztuka w służbie lewaków?" można by potraktować jako "dar" dla mediów, piętnujących niepraworządność w galeriach sztuki współczesnej. Co najważniejsze: rzeczy nazwane są po imieniu! Czy aby jednak naprawdę?
Należy zastanowić się: dokąd doprowadzi nas język nienawiści i knowań? Jaki formę przybiera  zisiejsza propaganda (co odzwierciedla film Anny Niesterowicz "Hańba")? Dla kogo zaangażowana sztuka współczesna jest sztuką zdegenerowaną? Kto kogo się boi a kto komu służy? Założeniem wystawy,  było że powstanie ona szybko, przy śladowym budżecie.
Prace zaproszonych artystów z różnych krajów, podejmujących w swej sztuce wątki polityczne, zostały przefaksowane, wysłane mailem, listem poleconym. Stanowią "magazyn" manifestów, satyrycznych rysunków (np.
Dan Perjovschi i Wilhelm Sasnal), sloganów (Anna Okrasko) i około-językowych rebusów - rozmieszczonych wśród prac pokazywanych w ramach wystawy "Bad News". Niektóre, tak jak praca "How to make a semi-censore art work" Nedko Solakova, zostały zrealizowane na podstawie wysłanej przez artystę pisemnej instrukcji. Takie nadpisanie wystawy na wystawie jest reakcją na próby zawłaszczania dyskursu sztuki spółczesnej, przede wszytskim języka jakim się o nie opowiada, przez polityków i wrogie aktualnej sztuce media. Jest także próbą "obejścia" tradycyjnego modelu prezentacji sztuki w instytucji publicznej (a tym samym testowaniem jej elastyczności) - wystawa jest finansowana z prywatnych pieniędzy, powstaje w spontaniczny sposób, bez wcześniejszych planów i reguł. Dziś bardziej niż kiedykolwiek warto zastanowić się, dokąd doprowadzi nas sytuacja, w której producenci kultury są poddawani coraz intensywniejszej kontroli a autonomia instytucji sztuki jest kwestionowana. Jak widac na przykładzie
prac np. Michaela Bluma i Thomasa Hirshchorna  zagadnienie to dotyczy także innych krajów europejskich, wydających się dotąd bastionami demokracji.
Jednocześnie "Sztuka w służbie lewaków?, czyli: no news is good news" to refleksja na temat powinności sztuki i poziomu zaangażowania artysty, jako uczestnika życia publicznego. Hirshchorn podsumował to następująco (w tekście "Dlaczego nie będę już pokazywał swoich prac w Szwajcarii", 2005): dla mnie sztuka jest narzędziem. Narzędziem, dzięki któremu mogę konfrontować siebie z rzeczywistością – sztuka to również odruch obronny sztuka nie jest pasywna ani reaktywna, sztuka atakuje – poprzez swoje dzieła mogę zmagać się z rzeczywistością w całej jej złożoności, gęstości, niezrozumiałości. Będę poruszał się w jej niejasnościach. Będę odważny, nie pozwolę się ułożyć do snu, będę dalej pracował i pozostanę szczęśliwy.
Sebastian Cichocki, czerwiec 2006