ŚLĄSK ACTIV 2

Finisaż: 1 września (piątek) 2006, godz. 17.00
Koncert TOJ TOJ (Michał Kopaniszyn, Robert Piotrowicz, Matylda Sałajewska, Anna Zaradny) oraz performance: Michał Bałdyga, Dariusz Fodczuk.


W wystawie udział biorą: Michał Bałdyga, Wojtek Bednarski, Katarzyna Bochenek, Tomasz Cichowski, Dziwoląg&Wiedźma, Dariusz Fodczuk, Marek Glinkowski, Janusz Musiał, Michał Kopaniszyn i Matylda Sałajewska, Ksana (Aleksandra Naparło), Iza Ołdak, Justyna Ptak, Sławomir Rumiak, Stanisław Tarasek, Wojtek Wroński.

Kuratorzy: Marek Kuś, Stanisław Ruksza

 

„Śląsk activ” ma właściwości energetycznego napoju o podobnej nazwie. Działa ożywczo, regenerująco, wytrąca z odrętwienia.
Projekt „Śląsk activ” wynika z potrzeby przewartościowania, przełamania stereotypowo dominujących dwóch obrazów sztuki śląskiej: z jednej strony – mitologizująco–magicznej, z drugiej – akademickiej (lokalny kult grafiki i plakatu czy tradycyjne malarstwo). Oba te często przenikające się obrazy tworzą niezmienną hierarchię, korzystną dla utrzymania trwającej lokalnie infrastruktury artystycznej.
„Śląsk activ” przeciwstawia się takiemu całościowemu ujęciu sztuki. Prezentuje obraz nielinearny, fragmentaryczny, nie powiązany ściśle instytucjami, dzięki temu niezideologizowany.
„Śląsk activ” pomyślany jest jako coroczne spotkanie artystów. Jako kuratorzy pozwalamy sobie, świadomie z tupetem i w nieopierzony sposób, zapraszać najciekawszych śląskich artystów. Po trzech edycjach projekt ma zaowocować sumaryczną publikacją – dostarczeniem źródeł, konstruowaniem trzeciej, alternatywnej, panoramy sztuki Śląska.
Kryterium (nie jest pokoleniowe) jest cecha „activ”, otwartość na poszukiwania, przełamywanie dotychczas wypracowanych dróg, w myśl zdania „jeśli będziesz bał się zgubić, to się nie znajdziesz”. Otwartość na nowe, inne media, ale i jeszcze na sto innych rzeczy...

„Śląsk activ” jest oksymoronem. Oba człony wręcz nachalnie do siebie nie pasują.
Tradycyjnemu usposobieniu w sztuce Śląska, gloryfikowanemu mianem „przyjmowania skrajnie uczciwych postaw artystycznych”, „Śląsk activ” przeciwstawia dopuszczalną artystycznie hochsztaplerkę oraz idee ruchu i zmian. Nad preferencje „rękodzieła” i „kultu pracy” przedkłada „work in progress”, stąd obecność na spotkaniach także samych koncepcji, prac nieskończonych, będących w fazie powstawania. Spotkania „Śląsk activ” są bowiem czasową przebudową galerii w laboratorium...

„Śląsk activ” nie lubi klaustrofobii i agorafobii.
„Śląsk activ” lubi przestrzeń i nie boi się usytuowania w ogólnym widoku sztuki polskiej. Śląsk stanowi tu wyłącznie miejsce – punkt zaczepienia. Wielu z artystów spotkań funkcjonuje poza regionem, w szerokim obiegu. „Śląsk activ” staje się w ten sposób uwypukleniem jego artystycznego potencjału, niezgodą na określenia w rodzaju: „kulturalna pustynia”.

Stanisław Ruksza