Casting Łukasz Gronowski - Casting
Mały Salon 13.06. – 27.08.2006
Zachęta Narodowa Galeria Sztuki

kurator:Joanna Sokołowska

Łukasz Gronowski kolekcjonuje i zestawia w swoich filmach odegrane na jego prośbę krótkie sceny np. śpiewanie ulubionych piosenek czy klaskanie do rytmu (cykl wideo Proste historie). Efekt powtórzenia i wyjęcie z kontekstu ujawnia umowność i abstrakcyjny charakter oswojonych już zdefiniowanych sytuacji. Sytuacja wyreżyserowana przez artystę na wystawę w Zachęcie, odnosi się do sformatowania zachowań i gestów przez media i marketing. Jednocześnie zakłóca sens tych konwencji poprzez zawłaszczenie i pokazanie ich umownego charakteru.

Projekt, na który składa się akcja organizacji castingu i wystawa, początkowo naśladuje mechanizmy właściwe dla przemysłu filmowego. Pierwszy etap – dystrybucja informacji o castingu do „filmu artystycznego”, wysyłana mailem, ogłaszana w portalach internetowych i w różnych miejscach w Warszawie uruchomiła proces charakterystyczny dla typowych sytuacji wytwarzanych przez media. Magia słowa „film” zadziałała, a odzew przerósł wszelkie oczekiwania. Wielu kandydatów przesłało mailem swoje zdjęcia, życiorysy i informacje na temat cech charakteru, pomimo faktu, że ogłoszenie nie zawierało takich wymogów. Ta część „Castingu” ujawniła przemożne pragnienie wypromowania własnej osoby i zaistnienia przed kamerą, a także powszechnie przekonanie kandydatów o własnej wyjątkowości i niepowtarzalności. Sam casting przypominał nabór do szkół aktorskich, filmów i reklamówek. Kandydaci filmowani przez artystę musieli w ciągu 15 sekund wykonać zadania na podstawie pokazywanych im napisanych na planszach tekstów. Część komunikatów wymagała pokazania prostych gestów lub emocji, których reprezentacja jest dobrze zakorzeniona w kulturze, np. „uśmiechaj się potakując głową”, „zapłacz nad swoim losem” czy „okaż skruchę”. W obecności kamery kojarzyły się z typowym, oswojonym repertuarem gry aktorów w popularnych serialach telewizyjnych lub uczestników reality shows. Inne zadania postawione przez artystę, dotyczyły pojęć i sytuacji, trudnych do odegrania według znanych schematów, jak np. „ocenzuruj siebie”. Wprowadzały w zakłopotanie przez przywołanie obiegowych, ale wieloznacznych idei, jak np. „przybierz postawę obywatelską”, która po krótkiej chwili skonsternowania została zinterpretowana przez większość uczestników jako stanie na baczność lub salutowanie. Po zakończeniu castingu, Łukasz Gronowski poinformował wybrane osoby, że już wystąpiły w filmie, który został zmontowany z materiałów powstałych w trakcie dokumentowania akcji.Film prezentowany na wystawie składa się z przemieszanych fragmentów odegranych scen, nie widać na nim plansz z zadaniami, tak że widz musi sam odgadnąć, na które z poleceń odpowiadają aktorzy. W ten sposób odbiorca również zostaje wciągnięty do gry w kodowanie i dekodowanie zachowań. Niemal wszystkie sceny odegraneprzez uczestników castingu unaoczniły siłę medialnych wzorców, które władają zbiorową wyobraźnią. Jednocześnie sytuacja wyreżyserowana przez artystę wprowadziła konsternację i ujawniła trudność w przełożeniu tekstu na gest, mimikę i język ciała. Ujawniła napięcie między grą obecną w każdym rytuale i pozie, a nieprzygotowaniem do sytuacji nieoswojonych i pragnieniem zawładnięcia nimi.

Projekt Łukasza Gronowskiego działa jak wirus, wchodzący niepostrzeżenie w sprawny system, żeby poddać w wątpliwość jego logikę. Posługując się narzędziami ekonomii medialnej rozrywki i marketingu, a więc sferami zdolnymi do wchłonięcia i zawłaszczenia niemal wszystkich gestów, „Casting” odsyła do procesu zacierania granic między sferą prywatną a publiczną ikomercjalizacji pozornie osobistych afektów. Indywidualność, gesty, zachowania, zwłaszcza te nacechowane emocjonalnie stają się towarem i elementem marketingu życiowego, polegającego na ciągłej autopromocji. W spektaklu tym zaciera się podział na reakcje i doświadczenia osobiste, społeczne rytuały a odgrywanie znanych z mediów wzorów.
Jednocześnie „Casting” pokazuje, że gesty te mają ciągle abstrakcyjny, nieznany potencjał i wymykają się identyfikacji znaczeniowej, jeśli zostają użyte w zaburzony sposób i zarchiwizowane z dystansu.

Tekst: Joanna Sokołowska